Stanislav Hreben nowym piłkarzem Odry Opole. 22-letni zawodnik związał się z naszym klubem kontraktem obowiązującym do 30.06.2024 r. z opcją rocznego przedłużenia.

Nasz nowy piłkarz urodził się i wychowywał na Ukrainie. Jego pasją była piłka nożna. Już w 6. klasie wyjechał z domu, by uczyć się i grać we Włodzimierzu Wołyńskim (Wołodymyr-Wołynskyj), mieście w zachodniej części Ukrainy. W 8. klasie wyjechał do Kostopola (Kostopilu), do szkoły z internatem. Po niespełna 2 latach przeniósł się do FK Wołyń. Prawie 2 lata później Stanislav przeprowadził się do miasta Równe (Rivne), by trenować w tamtejszym klubie Weres Równe (Veres Rivne), klubie występującym w 2. lidze ukraińskiej.

Jednak marzył o wyjeździe do Polski. Kiedy rozpoczęła się epidemia COVID-19, sam zadzwonił do pośrednika, żeby ten pomógł mu w poszukiwaniu klubu w Polsce i załatwienia wszystkich spraw formalnych. Czekał pół roku na otrzymanie stosownych papierów, by mógł legalnie przyjechać do Polski. To nastąpiło w lutym 2021 roku. Wtedy to przyjechał do naszego kraju i trenował w zespole Sportis SFC Łochowo, występującym w IV-lidze kujawsko-pomorskiej. Po 18 dniach Staszkowi powiedziano, że musi wracać na Ukrainę, ponieważ w klubie mają już 3 graczy spoza Unii Europejskiej. Staszek nie poddał się i zadzwonił do kolegi – rodaka Dimy, który pracuje w opolskiej firmie Selt, a mieszka w Źlinicach. Kolega opowiedział mu o drużynie Orła Źlinice, a Staszek spakował się i przyjechał do Źlinic. Na treningu stawił się w dniu przyjazdu. Zespół Orła trenował wtedy na sztucznej murawie w Centrum Sportu w Opolu. Staszek jednak szukał drużyny, która grałaby na wyższym szczeblu rozgrywek. Już drugiego dnia trener Andrzej Polak powiedział mu, że może spróbować sił w rezerwach Odry Opole. Prezes Orła Źlinice, pan Henryk Olsok, jako wierny sympatyk naszego klubu zaaprobował ten pomysł. Staszek znalazł zatrudnienie w firmie Selt, a po pracy trenował w zespole prowadzonym przez Adama Berbelickiego. Na 2 tygodnie przed rozpoczęciem treningów przez I zespół Odry Opole Staszek, występujący na pozycji środkowego pomocnika został poinformowany, że będzie trenował z pierwszą drużyną.Byłem bardzo szczęśliwy. Następnego dnia poszedłem do szefa, podziękowałem, zrezygnowałem z pracy i podjąłem treningi indywidualne, by się dobrze przygotować. Byłem niesamowicie podekscytowany.

Poprosiłem Antka Klimka by kupił mi karnet na siłownię.

Młody zawodnik codziennie trenował indywidualnie na siłowni oraz z II drużyną. Po 2 tygodniach rozpoczął treningi z pierwszym zespołem.

Przez pierwszy tydzień czułem się niepewnie, bo nie spodziewałem się, że drużyna mnie tak dobrze przyjmie. Wszyscy zawodnicy i trenerzy okazują mi życzliwość i są bardzo pomocni. Nie chcę pojedynczo wymieniać, żeby nikogo nie pominąć. Wszystko mi się bardzo podoba.

Staszek nie ma żadnych problemów z komunikacją, dobrze mówi po polsku.

Za swoje najmocniejszą piłkarską stronę uważa technikę i dodaje, że często tato nakłania go do strzelania z dystansu, bo ma dobre uderzenie. Wspomina również jak w wieku 15 lat w żonglerce podbił piłkę 10111 razy co jest jego rekordem.

Póki co nowy zawodnik z Ukrainy będzie trenował z pierwszym zespołem, ale w lidze będzie grał w IV-ligowych rezerwach.

Staszek podkreśla, że nie zabraknie mu determinacji, by zrealizować cel jakim jest gra w I drużynie Odry. Sam podkreśla, że wszystko jest tylko w jego nogach i głowie.