Oficjalna strona ODRA OPOLE
Sponsorzy Strategiczni
Sponsor Tytularny Rozgrywek

Relacja prezesa, pochwały selekcjonera, solidarność kibiców. Od ostatniej wygranej Odry z „Gieksą” minęło prawie 4000 dni!

W niedzielę mecz Odra Opole – GKS Katowice, dlatego z tej okazji przypominamy ostatnie dwie – barwne! – wizyty katowickiego rywala przy Oleskiej 51.

22.09.2007
Odra Opole – GKS Katowice 3:1 (1:0)
1:0 – Ganowicz, 27 min (wolny)
2:0 – Feliksiak, 64 min
2:1 – Polczak, 67 min
3:1 – Copik, 83 min (głową)
Sędziował Piotr Wasielewski (Kalisz). Widzów 4000.
Odra Opole: Feć – Zalewski, Ganowicz, Janicki, Surowiak – Błażejewski (87. Paciorek), Copik, Tracz (88. Nakielski), Piegzik – Feliksiak, Ugo (74. Kubik).
Trener Witold MROZIEWSKI.
GKS Katowice: Gorczyca – Prasnal, Kapias, Polczak, Gajowski – Sroka (78. Sadowski), Sierka, Markowski, Lasek (46. Mielnik) – Jaromin, Gielza (72. Pasko).
Trener Piotr PIEKARCZYK.
Żółte kartki: Ganowicz, Tracz, Piegzik – Polczak.

3837 – dokładnie tyle dni minie w niedzielę od ostatniej ligowej wygranej Odry Opole z GKS-em Katowice. Ponad 10 lat.

22 września 2007 roku przy Oleskiej nasza drużyna – dowodzona przez Witolda Mroziewskiego – pokonała katowiczan 3:1 (1:0) po golach Łukasza Ganowicza, Tomasza Feliksiaka i Tomasza Copika. Katowicki „Sport” piórem red. Marcina Sabata – dzisiejszego prezesa szczypiornistów Gwardii – ocenił to spotkanie aż na cztery gwiazdki, najwyższe noty przyznając Marcinowi Feciowi, Markowi Traczowi i Tomaszowi Copikowi. „Copa” zgarnął tytuł piłkarza meczu, mimo że przy stanie 0:0 zmarnował rzut karny, uderzając nad poprzeczką.

– Szukałem górnego rogu, ale źle strzeliłem. Byłem bardzo zły na siebie. To była sportowa złość i chciałem jak najszybciej odrobić straconą szansę – dzielił się wrażeniami aktualny drugi trener naszej drużyny juniorów starszych. Jak powiedział – tak zrobił. Już chwilę później przed szesnastką „Copa” wywalczył rzut wolny, którego na gola zamienił Ganowicz. – To nie był wymarzony strzał. Nie udało mi się uderzyć soczyście, ale piłka skozłowała przed bramkarzem i wpadła do siatki – opowiadał „Gana”.

W drugiej połowie prowadzenie Odry podwyższył Feliksiak, co prawda „Gieksa” szybko odpowiedziała za sprawą Piotra Polczaka (potem grał m.in. w Cracovii czy ekstraklasie rosyjskiej), ale ostatnie słowo należało do nas. A konkretnie – Copika, który głową ustalił wynik starcia z ówczesnym beniaminkiem (ówczesnej) drugiej ligi na 3:1.
– Chciałbym podziękować naszym kibicom za doping. Potrzebujemy dwunastego zawodnika, a nie mruczenia na trybunach – stwierdził w swoim stylu trener Witold Mroziewski. Na Oleskiej zgromadziło się wówczas 4000 widzów.

28.03.2009
Odra Opole – GKS Katowice 1:2 (0:0)
0:1 – Iwan, 72 min
0:2 – Iwan, 80 min
1:2 – Adamczyk, 90+3 min
Sędziował Marcin Słupiński (Sieradz). Widzów 2500.
Odra Opole: Sławik – Orłowicz, Kiciński, Odrzywolski, Król – Rogowski, Grodzki (68. Adamczyk), Monasterski, Filipe (87. Jaskólski), Nwaogu (77. Kalinowski) – Cieluch.
Trener Piotr RZEPKA.
GKS Katowice: Gorczyca – Krysiński (74. Hołota), Napierała, Kamiński, Mielnik – Wijas, Nowak, Cholerzyński, Plewnia – Iwan (85. Goncerz), Kaliciak (74. Mikulenas).
Trener Adam NAWAŁKA.
Żółte kartki: Nwaogu – Krysiński, Kamiński, czerwona Cholerzyński (90, faul).

Półtora roku później – w marcu 2009 roku – miała miejsce ostatnia jak dotąd wizyta GKS-u przy Oleskiej. Od tamtej pory jeśli mierzyliśmy się z katowickim klubem, to był to – w czasach walki o punkty w drugiej i trzeciej lidze – Rozwój. Ten ostatni mecz z „Gieksą” zapamiętaliśmy głównie ze względów kibicowskich. Sportowo? Klub chylił się wtedy ku upadkowi, to była ostatnia runda na zapleczu ekstraklasy na blisko dekadę, drużyna trenera Rzepki składała się głównie z młodych zawodników. Znaleźliśmy w internecie relację (Odry) z „To My Kibice”. Chcieliśmy zacytować fragment, ale podoba nam się całość…

W dniu meczu cały dzień leje, co ma wpływ na frekwencję, która jest marna. Na stadionie jakoś 2000 ludzi, z czego z 500 w młynie. Gości 600 z 3 flagami. Czynili starania o większą pulę biletów, ale kto u nas był, to wie, że się nie da. Nasz doping w pierwszej połowie kijowy. Rozkręcamy się po… stracie gola. Kiedy tracimy drugą bramkę, do dopingu (a raczej pieśni w stylu „nigdy nie zginie”) włącza się też ta mniej uzdolniona wokalnie część młyna, co od razu daje efekt. Kiedy w końcowych minutach strzelamy na 1:2 ,w młynie istny szał i doping na pełnej do końca meczu. Po meczu dziękujemy piłkarzom za walkę. Widać, że dla wielu z nich to spore przeżycie (spora część to chłopaki po 18-19 lat). GieKSa pokazuje sektorówkę z hasłem „JEDYNEJ SPRAWIE ODDANI CAŁKOWICIE”. Potem machają jeszcze flagami i odpalają jedną racę. Cały mecz głośno dopingują. Pod koniec śpiewają „Nigdy nie zginie, hej Odra nigdy nie zginie”, na co reagujemy oklaskami. Dzięki! My prezentujemy oprawę z hasłem „FREEDOM FIGHTERS” z ręką z racą na sektorówce i transem Odra Opole, a do tego odpalamy 30 rac.

No właśnie. Niby ekipy nie pałające do siebie miłością, ale solidarność ze znajdującym się na zakręcie rywalem została pokazana. Za to szacunek. To po latach dobrze się pamięta. I jeszcze kilka słów z obozu katowickiego…
W końcówce przy stanie 2:0 śpiewamy „nigdy nie zginie, hej Odra nigdy nie zginie” czym solidaryzujemy się z gospodarzami, ponieważ sami pamiętamy nasze problemy, gdy nasz klub upadał. Otrzymujemy brawa od opolskiej publiczności, co było bardzo miłym momentem tego meczu.

Ostatecznie GKS wygrał 2:1 po dwóch golach Bartosza Iwana (syna Andrzeja, dziś odwiedzającego czasem nasz stadion w roli eksperta Polsatu Sport), na które odpowiedzieliśmy trafieniem Piotra Adamczyka.
Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to ciężki mecz i tak rzeczywiście było. Gratuluję Odrze walki do samego końca. Obie drużyny pokazały sporo ambicji i determinacji – komentował Adam Nawałka, dzisiejszy selekcjoner reprezentacji Polski, wtedy prowadzący zespół z Katowic. Tytuł piłkarza meczu według „Sportu” zgarnął… nasz dzisiejszy drugi trener, Piotr Plewnia, wtedy grający w GKS-ie; podobnie jak aktualny pomocnik Odry Gabriel Nowak.

Pytanie, jak zakończy się niedzielna wizyta „Gieksy” przy Oleskiej, pozostaje otwarte. Niezależnie od wszystkiego, to mecz inny niż wszystkie; w końcu zainaugurujemy nim nowe oświetlenie. Harmonogram sprzedaży biletów przedstawialiśmy TUTAJ. Do zobaczenia na trybunach!

Odra Opole – GKS Katowice
23. kolejka Nice 1 Ligi
niedziela, 25 marca, godz. 17:45, stadion przy ul. Oleskiej 51

foto: archiwum „Sportu”

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj wątek
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments